USA: Papież odprawił Mszę św. w Waszyngtonie

Benedykt XVI podczas Mszy św. na stadionie Nationals Park w Waszyngtonie wezwał Kościół w USA do nawrócenia i wierności wymaganiom Ewangelii. W liturgii, której towarzyszyła niezwykle bogata i urozmaicona oprawa muzyczna, uczestniczyło ponad 46 tys. wiernych.

Komentatorzy stacji telewizyjnej FoxNews podkreślali, że Benedyktowi XVI udało się trafić do serc amerykańskich katolików. Zwracali uwagę, że dotychczas za papieża bardziej charyzmatycznego uchodził Jan Paweł II. Jednak dzisiejsza Msza w Nationals Park może korzystnie odmienić wizerunek Benedykta XVI.

Witając Ojca Świętego metropolita Waszyngtonu abp Donald Wuerl w imieniu zebranych oraz Kościoła w Stanach Zjednoczonych pozdrowił papieża jako „ukochanego najwyższego pasterza i wikariusza Chrystusa”. Nazwał jego obecność na ziemi amerykańskiej błogosławieństwem dla wszystkich, a głoszenie prze Niego Ewangelii miłości i nadziei – momentem duchowej odnowy.

Podkreślił historyczne i kulturowe dziedzictwo etnicznie Kościoła, który na tych ziemiach – w południowej części stanu Maryland – zaistniał na początku XVII w. W 1634 r. odprawiono tam pierwszą katolicką Mszę św. Wymienianiu przez arcybiskupa różnych grup etnicznych towarzyszyły burzliwe oklaski.

„Dziś ten Kościół gromadzi się na refleksji wiary jako jedna rodzina. Razem, w uwielbianiu Boga i szukaniu odpowiedzi na Twoje słowo” – mówił metropolita Waszyngtonu dodając, że gromadzą się tu potomkowie ludzi ocalonych nadzieją: z Ameryki Południowej, Afryki, Indii, Azji, Europy, a także Indian amerykańskich.

W homilii papież zachęcał Amerykanów do odnowienia swojej wiary i odświeżenia świadomości odpowiedzialnego bycia w Kościele. Mówił, że konieczne jest, by Amerykanie na nowo potwierdzili wiarę Apostołów. Tak, by nieść współczesnym prawdziwą nadzieję oraz by z misyjnym zapałem przyczyniali się do poszerzenia Królestwa Bożego.

„Świat potrzebuje świadectwa! – przekonywał Benedykt XVI. – Kto zaprzeczy, że chwila obecna stanowi przełom nie tylko dla Kościoła w Ameryce, ale także dla społeczeństwa jako takiego?

Dodał, że współczesnym czasom towarzyszy wielka nadzieja, bowiem rodzina ludzka staje się sobie bliższa i bardziej współzależna. Jednocześnie mowił, iż przeżywamy czas niepokojącego upadku fundamentów życia spolecznego. W tym kontekście wymienił oznaki wyobcowania, złości i polaryzacji, wzrastającej przemocy i braku poczucia sensu.

Zachęcił do modlitwy, by Kościół w Ameryce został przez Ducha Świętego „odnowiony i wzmocniony w swojej misji głoszenia światu Ewangelii oraz wzrastał w prawdziwej wolności, autentycznym szczęściu i poczuciu zaspokojenia swoich najgłębszych aspiracji”.

Podobnie jak poprzedniego dnia podczas spotkania z biskupami, także podczas dzisiejszej Mszy papież nawiązał do – jak się wyraził – bolesnych doświadczeń, jakie stały się udziałem Kościoła w Ameryce. Wyznał, iż trudno opisać krzywdy związane z wykorzystywaniem seksualnym nieletnich. „Żadne słowa nie są w stanie oddać bólu i krzywd, jakie spowodowane zostały przez takie nadużycia. Ważne jest, by osoby cierpiące z tego powodu zostały otoczone pełną miłości duszpasterską troską” – dodał.

„Trudno wyrazić słowami szkody jakie miały miejsce wewnątrz wspólnoty Kościoła. Uczyniono już wielki wysiłek, aby uczciwie i sprawiedliwie rozwiązać tę tragiczną sytuację i zapewnić tym dzieciom – które Chrystus głęboko pokochał i które są naszym wielkim skarbem – możliwość wzrastania w bezpiecznym środowisku” – stwierdził.

„Te wysiłki o ochronę dzieci muszą być kontynuowane – apelował. – Wczoraj mówiłem o tym z waszymi biskupami. Dziś zachęcam każdego z was, by uczynił, co w jego mocy na rzecz uzdrowienia, pojednania i dla okazania pomocy tym, którzy zostali skrzywdzeni”.

Modlitwa wiernych zanoszona była m.in. po koreańsku, wietnamsku oraz w tak egzotycznych językach jak igbo i tagalog. Liturgię koncelebrowało ok. 250 biskupów i ponad 1200 księży.

Mszy na Nationals Park towarzyszyła urozmaicona oprawa muzyczna. Wykorzystano w niej elementy muzyki negro spiritual, gospel, latynoskiej, indiańskiej i klasycznej muzyki chorałowej. W ten sposób starano się odzwierciedlić mozaikę etniczną Kościoła w USA. Róznorodność tę widać także na terenie archidiecezji waszyngtońskiej, gdzie każdej niedzieli sprawowane są Msze w ponad 20 językach.

W uświetnienie liturgii włączyli się światowej klasy soliści. W momencie, gdy papież zbliżał się do ołtarza mezzosopranistka Denyce Graves zaśpiewała „We Are One in the Spirit” (Jesteśmy jedno w Duchu). Natomiast po Komunii św. światowej sławy tenor Placido Domingo wykonał pieśń Cesara Francka „Panis angelicus” (Chleb anielski), co zgromadzeni nagrodzili długotrwałą owacją.

Na zakończenie Mszy papież pobłogosławił kamień węgielny pod budowę liceum im. Jana Pawła II w Arlington pod Waszyngtonem. Przekazał też tabernakulum dla kaplicy, która będzie sie tam mieścić.

Po Mszy św. transmitowanej przez kilka krajowych i regionalnych stacji telewizyjnych w USA, reporterzy pytali wiernych o wrażenia. Jeden z mężczyzn wyznał telewizji FoxNews, iż jest pod wrażeniem obecności na papieskiej Mszy rabina, obok którego siedział. Najwięcej osób podkreślało jednak wrażenie modlitewnej jedności ludzi różnych języków i kultur, czego nie mogą doświadczyć na coniedzielnych Mszach.

Z kolei młoda kobieta w koszulce z napisem „Good catholic girl” (Dobra katolicka dziewczyna) pytana przez FoxNews o swój opinię o Benedykcie XVI odparła, że w tym co mówił był szczery, ale nie umocnił jej nadziei na kapłaństwo kobiet. „Jednak wierzę w cuda” – wyznała Amerykanka.

Liturgia w Nationals Park była jedną z dwóch wielkich Eucharystii, sprawowanych podczas obecnej wizyty Benedykta XVI w Stanach Zjednoczonych, oprócz Mszy św. w Nowym Jorku na Yankee Stadium w niedzielę.

inf. KAI

 

 

Zobacz także