Ziemia obiecana dla każdego

Środa III tygodnia wielkiego postu, lit. słowa: Pwt 4, 1.5–9; Mt 5, 17–19

Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w ziemi, do której idziecie, by objąć ją w posiadanie. Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością (Pwt 4,5n).

Prawo Boże jest mądrością i umiejętnością daną nam, byśmy objęli w posiadanie ziemię obiecaną! Bóg dał je Izraelowi podczas wędrówki z „domu niewoli” do ziemi obiecanej, która jest swoistym symbolem raju.

Dla każdego z nas ziemią obiecaną jest nasze serce, które jest miejscem spotkania z Bogiem. W tym kontekście dla każdego z nas indywidualnie prawo zostało dane, aby nam wskazać drogę do serca. Takie rozumienie potwierdza dalsza wypowiedź Mojżesza: Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? (Pwt 4,7). Przestrzeganie prawa prowadzi nas do więzi z Bogiem. Jest to bardzo ważny wątek w Biblii. Może warto przypomnieć, że Pan Jezus powie później do uczniów:

Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości (J 15,10).

Nie widać jej w formalno-prawnym traktowaniu prawa Bożego. Z takim podejściem spotkał się Pan Jezus. Bardzo Go takie podejście bolało. Nieraz musiał je korygować. Szczególnie widoczne było to w odniesieniu do szabatu i jego przestrzegania. Ale jeszcze bardziej wymowne jest Jego osobiste podejście do Prawa. W dzisiejszej Ewangelii mówi: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić (Mt 5,17). Właśnie wypełnić. Co to jednak znaczy? Jezus pokazuje to w dalszej części, gdzie podaje swój komentarz do przykazań. Komentując przykazanie: „nie zabijaj”, mówi: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi (Mt 5,22). Objaśniając przykazanie: „nie cudzołóż”, mówi: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa (Mt 5,28). A dalej: Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie (Mt 5,29). Można by przytoczyć wszystkie Jego uwagi do przykazań. Istotne jest w tych komentarzach to, że Pan Jezus wskazuje w nich, co dzieje się w naszym sercu.

Przykazania, tak jak one brzmią, są drogowskazami, które trzeba podjąć i głębiej zrozumieć w sercu. Na tym polega ich „wypełnienie”. Wtedy dopiero ukazuje się ich mądrość. Innymi słowy, trzeba odkryć głębię Prawa we własnym sercu.
Jeżeli jedynie troszczymy się o formalne zachowanie przykazań, stanowią one ograniczenie, które zawsze nam przeszkadza i krępuje nas. Staramy się wówczas je ominąć albo tak zinterpretować, żeby nie były zbyt uciążliwe. Powstaje wówczas cała kazuistyka, czyli katalog różnych przypadków i sposobów ich rozwiązywania. Takie podejście do dzisiaj pokutuje w naszej mentalności. Niestety, wówczas nie korzystamy z mądrości Prawa Bożego, z Jego życiodajnej mocy. Od nas zależy, czy odkryjemy, że niesie ono w sobie życie i stara się do życia nas doprowadzić, czy też zostanie ono dla nas jedynie ograniczeniem i przeszkodą. Bardzo ważna jest prawdziwa refleksja nad swoim życiowym doświadczeniem, odważne, krytyczne spojrzenie na siebie i swoje postępowanie oraz na jego skutki.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 2a, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także