O śpiewie krótko

Długi artykuł, obwieszony przypisami, nie pasuje najlepiej do bloga. Mimo wszystko, trudno było rozpocząć go inaczej niż od małej „summy” o śpiewie modlitewnym. Artykuł zawdzięcza swoje istnienie zamówieniu ze strony braci Janusza Pydy i Wojciecha Dudzika, redaktorów „Teofila” o pobożności ludowej (tu podziękowanie dla nich). Tam też się ukazał. Jest wszakże sposób, by nie brnąć przez długie wywody, a poznać w zasadzie ich treść.

Natknąłem się niedawno na odpowiedzi, których udzieliłem w ankiecie Ośrodka Liturgicznego, rozpisanej w maju 2007. Puszczam niemal dosłownie, po naniesieniu minimalnych korekt. Natchnienie kazało pisać krótko. Mowa jest o tym samym, co w artykule. Zawsze krócej, a momentami dokładniej.

 
 
a) Czym dla Ciebie osobiście jest muzyka liturgiczna?
wyrazem modlitwy
Jak ją rozumiesz?
Nie przeciwstawiam jej śpiewowi modlitewnemu
Jaką rolę pełni? 
uświęcenia
Kiedy dobrze spełnia swoją rolę?
kiedy nic nie odwraca uwagi ludzi od Boga w stronę samych ludzi i tego co robią
Kiedy mija się z zakładanym dla niej celem?
kiedy to się właśnie dzieje, tzn. kiedy zamiast do chwały Bożej zaczyna dążyć do chwały ludzkiej
Czy dzięki zmianom w liturgii coś zmieniło się w Twoim myśleniu o muzyce liturgicznej?
Tak. Zrozumiałem, że liturgia i muzyka liturgiczna powinny się mniej zmieniać, a bardziej zmieniać powinniśmy się my.

b) Które zmiany w liturgii minionych 20 lat nazwałbyć sukcesem, a które porażką? 
sukces w liturgii to zmiana człowieka, a nie zmiana liturgii;
zmiana liturgii w miejsce zmiany człowieka to porażka
Czego powinniśmy zaniechać, wystrzegać się, a co porzucić?
celebrowania siebie
Co wprowadzić, rozwinąć, wzmocnić?
zwyczajne odprawianie, które wyróżnia Pana Boga, a nie nas
Czego brakuje na liturgii u dominikanów,
może prostoty i skupienia się na Bogu?
a czego jest nadmiar? 
może przejęcia sobą?
 
c) Które z własnych inicjatyw/twórczości/poszukiwań/ideii oceniasz pozytywnie,
cieszę się z bractwa śpiewaczego, które przez rok (2002/2003) działało na Służewie
a które negatywnie? 
spokojne patrzenie na eliminowanie jednogłosowego śpiewu tradycyjnych pieśni polskich
 
d) W jakim kierunku powinna rozwijać się muzyka liturgiczna stosowana w celebracjach u dominikanów?
1/ przywrócić właściwe (tj. pierwsze) miejsce chorałowi i należne miejsce tradycyjnemu jednogłosowemu śpiewowi całego zgromadzenia w języku polskim
2/ w odniesieniu do polifonii nawiązanie repertuarowo do najlepszych tradycji kościoła zachodniego w tej dziedzinie; podniesienie jakości kompozycji i wykonania dzięki zmiejszeniu ilości (osiągniętemu przez przywrócenie prawa obywatelstwa śpiewowi jednogłosowemu)
Jak chciałbyś ją rozwijać, pogłębiać? 
po prostu ją praktykować
Jaki widzisz właściwy kierunek dla swojej twórczości/posługi? 
jw.
Od czego zacząć, co jest priorytetową sprawą?
z chętnymi zacząć praktykować śpiew nabożny; priorytetem jest robienie i unikanie mówienia o robieniu bez robienia
 
e) Kto powinien rozstrzygać i o jakie kryteria, które utwory/praktyki są poprawne, a które niewłaściwe podczas celebracji w klasztorze?
dokumenty Kościoła, począwszy od najważniejszych (Konstytucja Soboru) po księgi liturgiczne oraz zwyczaj z należną mu rangą prawną (por. Kodeks Prawa Kanonicznego nt. zwyczaju)
Jaką rolę powinnien odgrywać Dominikański Ośrodek Liturgiczny? Czego oczekujesz od jego pracy?
wg mnie najlepiej by było, gdyby główną troską Ośrodka było to, aby godnie i pobożnie celebrowano liturgię; wszystko inne jest służebne względem tego.

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Wojciech Gołaski OP

Wojciech Gołaski OP na Liturgia.pl

Dominikanin. Zainteresowany śpiewem kościelnym i teologią św. Tomasza z Akwinu. Współpracuje z dominikańskim Kolegium Filozoficzno-Teologicznym i Dominikańskim Studium Filozofii i Teologii w Krakowie. Wymieniany wśród przyjaciół Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego. Związany z międzynarodowym festiwalem muzyki dawnej „Pieśń naszych korzeni” w Jarosławiu. Zwalcza fałszywą tezę, jakoby był założycielem tego festiwalu, rozsiewaną przez faktycznych założycieli. Kiedyś krótko kantor klasztoru na Służewie w Warszawie i opiekun działającego tam wówczas nieformalnego bractwa śpiewaczego. Swego czasu opiekun serii koncertów muzyki dawnej „Gdy muzyka była...